Strażacy z Wielkopolski zeszli do wraku "Heweliusza". Pokazali nagranie

fot. ogn. Jakub Haryk, SGRW-N Kościan / YT/ screen
fot. ogn. Jakub Haryk, SGRW-N Kościan / YT/ screen

W ekspedycji uczestniczyli członkowie SGRW-N Wielkopolska z Kościana i Piły.

Strażacy-nurkowie ze Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Kościana i Piły wzięli udział w ćwiczeniach "Ekspedycja Heweliusz 2026". W ramach wyprawy nurkowie prowadzili działania przy wraku promu "Jan Heweliusz", który spoczywa na dnie Bałtyku od ponad 30 lat.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Urząd Miasta Poznania przyjmuje zgłoszenia na 4-miesięczne płatne staże. Aplikuj do 15 października!
REKLAMA

"Dla ratowników i nurków była to kolejna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności oraz prowadzenia działań w wymagających warunkach. Wyprawa była wymagającym przedsięwzięciem, do którego uczestnicy przygotowywali się z dużą starannością"- informuje ogn. Jakub Haryk z SGRW-N Kościan.

"Materiał pokazuje kolejne etapy ekspedycji - od przygotowania sprzętu i wyjścia w morze, aż po zejście nurków pod powierzchnię Bałtyku. Pod wodą uczestnicy mierzyli się z trudnymi warunkami. Ograniczona widoczność, głębokość oraz konstrukcja znajdującego się na dnie wraku sprawiają, że tego typu nurkowanie wymaga odpowiedniego doświadczenia, specjalistycznego sprzętu i dobrej współpracy całego zespołu. Jednym z ważnych punktów ekspedycji była również wizyta w bazie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Kołobrzegu. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć z bliska miejsce, z którego prowadzone są działania związane z bezpieczeństwem na morzu, a także spotkać się z przedstawicielami służby"- dodaje.

Prom "Jan Heweliusz" zatonął 14 stycznia 1993 roku podczas rejsu ze Świnoujścia do Ystad. W katastrofie zginęło 55 osób - 20 członków załogi i 35 pasażerów. Wrak spoczywa na dnie Bałtyku, a kolejne ekspedycje pozwalają dokumentować jego stan i przypominać o tragedii sprzed ponad trzech dekad.